Powiat Rzeszowski

Coroczne uroczystości w Turzy. Pamięć o ofiarach „Małego Katynia Ziemi Sokołowskiej”

W niedzielę, 20 września 2026 roku, w lesie w Turzy odbyły się coroczne uroczystości patriotyczno-religijne poświęcone pamięci Polaków zamordowanych przez NKWD w 1944 roku. Przy grobach ofiar sowieckiej zbrodni zgromadzili się parlamentarzyści, samorządowcy, przedstawiciele duchowieństwa, wojska, organizacji społecznych oraz mieszkańcy. W obchodach uczestniczyła delegacja Powiatu Rzeszowskiego na czele z wicestarostą rzeszowskim Jerzym Bednarzem.

Centralnym punktem uroczystości była polowa Msza Święta odprawiona w intencji ofiar zbrodni NKWD, której przewodniczył bp Krzysztof Chudzio, biskup koadiutor diecezji rzeszowskiej. Część religijną poprzedził program artystyczny. Wystąpili uczniowie Niepaństwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Sokołowie Małopolskim, a Sabina Woś zaprezentowała własną twórczość poświęconą pamięci ofiar zatytułowaną „Mały Katyń Ziemi Sokołowskiej – pamięci pomordowanych w turzańskim lesie”. Oprawę liturgiczną przygotował Chór Parafialny z Sokołowa Małopolskiego.

Po mszy odbył się Apel Pamięci, a żołnierze 21. Brygady Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa oddali salwę honorową. Następnie parlamentarzyści, samorządowcy oraz przedstawiciele instytucji i organizacji złożyli wieńce i wiązanki kwiatów na grobie pomordowanych. Hołd ofiarom oddała również delegacja Powiatu Rzeszowskiego na czele z wicestarostą Jerzym Bednarzem. Obchody zakończył występ Orkiestry Dętej z Ropczyc.

 

Trzebuska i Turza – tragiczna historia z 1944 roku

Historia turzańskiego miejsca pamięci jest bezpośrednio związana z obozem NKWD utworzonym w pobliskiej Trzebusce. Latem 1944 roku, wraz z wkroczeniem Armii Czerwonej na Rzeszowszczyznę, rozpoczęły się aresztowania żołnierzy Armii Krajowej. Jeden z obozów, do których trafiali zatrzymani, powstał właśnie w Trzebusce niedaleko Sokołowa Małopolskiego.

Według relacji świadków obóz funkcjonował od 15 sierpnia do połowy listopada 1944 roku. NKWD zorganizowało go na gminnym pastwisku. Teren otoczono drutem kolczastym, a więźniów przetrzymywano w ziemiankach. Na miejscu działał także Wojenny Trybunał I Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej.

W Trzebusce przetrzymywano zarówno ludność cywilną, jak i wojskowych. Wśród więźniów znajdowali się Polacy z Kresów Wschodnich i Rzeszowszczyzny, żołnierze Armii Krajowej, a także Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie, Litwini, Węgrzy oraz przedstawiciele innych narodowości. Osadzano tam również żołnierzy Armii Czerwonej. Nowsze materiały IPN wskazują ponadto na członków innych polskich ugrupowań niepodległościowych oraz obywateli ZSRR służących w formacjach walczących po stronie III Rzeszy. Jednym z najbardziej znanych polskich więźniów Trzebuski był gen. Władysław Filipkowski, komendant Obszaru Lwowskiego Armii Krajowej, przetrzymywany wraz z członkami swojego sztabu.

Dokładna liczba ludzi, którzy przeszli przez obóz, nie została ustalona. W nowszych materiałach Instytut Pamięci Narodowej podaje, że w całym okresie jego funkcjonowania przetrzymywano tam co najmniej 1700 osób. We wcześniejszych opracowaniach IPN pojawiał się szacunek około 2500 więźniów.

Na terenie obozu funkcjonariusze NKWD prowadzili śledztwa, a więźniowie stawali przed sowieckim sądem wojennym. Orzekane były wyroki zesłań w głąb ZSRR, przymusowe skierowanie do Armii Berlinga oraz kary śmierci. Skazanych na śmierć wywożono do okolicznych lasów. Jednym z miejsc egzekucji była Turza, oddalona o około trzy kilometry od Trzebuski. Materiały IPN wskazują również na lasy w rejonie Nienadówki. Funkcjonariusze NKWD dokonywali tam zabójstw przy użyciu broni palnej lub poprzez podcięcie gardła ostrym narzędziem.

Obecne opracowania historyczne wskazują, że w rejonie Turzy i Nienadówki zamordowanych zostało ok. 250 więźniów. To jednak dane szacunkowe, niemożliwe do potwierdzenia bez dalszych badań, a przede wszystkim dostępu do sowieckich archiwów. Wkrótce po opuszczeniu tego terenu przez NKWD część grobów została odkryta przez żołnierzy AK-NOW, za sprawą których informacje o dokonanej zbrodni zostały nagłośnione. W latach 80. o miejsce pamięci i bezimienne groby zaczęli upominać się działacze „Solidarności”. Na początku lat 90. możliwe stało się przeprowadzenie prac ekshumacyjnych.

W 1990 roku w Lesie Turzańskim odnaleziono szczątki 17 osób. Zidentyfikowano wśród nich trzech żołnierzy Armii Krajowej z placówki w Ropczycach: Zdzisława Brunowskiego ps. „Cygan”, Eugeniusza Zymroza ps. „Macedończyk” oraz Zdzisława Łaskawca ps. „Monter”.

Badania związane z obozem i miejscami egzekucji były kontynuowane w następnych latach. Od 25 września do 23 października 2018 roku IPN prowadził prace archeologiczne na terenie dawnego obozu w Trzebusce. Odkryto wówczas sześć dużych ziemianek zbiorowych oraz dwie jednoosobowe, a także przedmioty związane z pobytem więźniów.

Las w Turzy od lat pozostaje miejscem corocznych obchodów ku czci pomordowanych. Określenie „Mały Katyń Ziemi Sokołowskiej” na trwałe związało się z tym miejscem i przypomina o tragicznych wydarzeniach z 1944 roku.

(s)

Exit mobile version