4 października 2026 roku zmarła siostra Anastazja Pustelnik ze Zgromadzenia Córek Bożej Miłości, jedna z najbardziej znanych polskich autorek książek kulinarnych, które rozeszły się w nakładzie 4 milionów egzemplarzy. Pochodziła z Dylągowej w dzisiejszym powiecie rzeszowskim. Tutaj spędziła dzieciństwo i młodość.
Naprawdę nazywała się Krystyna Pustelnik. Urodziła się 13 października 1950 roku. Swoje pochodzenie wielokrotnie podkreślała we wspomnieniach. Ojca praktycznie nie pamiętała. Zmarł, gdy miała około pół roku. W rodzinie było dwóch synów i trzy córki. Najstarszy brat po wojnie wyjechał na Śląsk, gdzie pracował w kopalni. Jedna ze starszych sióstr wyjechała z rodziną ojca na Ziemie Odzyskane, w okolice Wrocławia, i wróciła dopiero po ukończeniu szkoły podstawowej. Druga wyszła za mąż i zamieszkała w okolicach Tarnobrzega. Przy matce w Dylągowej pozostali najmłodsi – Krystyna i jej brat Tadeusz, pomagając w prowadzeniu czterohektarowego gospodarstwa.
Gdy przyszła zakonnica miała 17 lat, zmarła jej matka. Po latach wspominała, że następnego dnia przygotowała pierwszy samodzielny posiłek – ziemniaki z kwaśnym mlekiem. Do systematycznego zbierania przepisów zainspirowała ją jedna z sąsiadek z Dylągowej, która dorabiała gotując i piekąc na weselach. Kobieta prowadziła własny zeszyt z recepturami. Krystyna podpatrzyła ten sposób pracy i uznała, że sama także powinna zacząć prowadzić podobne zapiski.
Po śmierci matki Krystyna i Tadeusz nadal prowadzili gospodarstwo. Dziewczyna dorabiała przy różnych pracach, m.in. przy sadzeniu lasu. Około trzech lat później, kiedy brat się ożenił i mógł pozostać na gospodarstwie, wyjechała do Czechosłowacji i pracowała w tamtejszych hutach szkła. Tam też zetknęła się również ze Zgromadzeniem Córek Bożej Miłości. Jedna z jej współlokatorek miała siostrę w tym zgromadzeniu. Krystyna zainteresowała się życiem zakonnym i napisała do sióstr. Wkrótce przyjechała do domu zakonnego w Krakowie. Po rozmowie z przełożoną zdecydowała, że chce związać swoją przyszłość z zakonem. Kiedy przełożona zapytała, czym chciałaby się zajmować, odpowiedziała: „gotować”.
Pierwszą jej placówką po ślubach zakonnych był Pleszów koło Nowej Huty, gdzie siostry prowadziły ośrodek dla chorych dzieci. Później trafiła do Jastrzębia-Zdroju, gdzie gotowała dla dzieci i personelu zakładu leczniczo-opiekuńczego. Po latach znalazła się w Krakowie w kuchni jezuitów. Wtedy jej prywatne zeszyty z przepisami zainteresowały o. Bogdana Całkę i br. Grzegorza Sochackiego. Po uzyskaniu zgody przełożonej zakonnej, w 2001 roku ukazała się książka „103 ciasta Siostry Anastazji”. Wydana w początkowym nakładzie 2 tysięcy egzemplarzy okazała się bestselerem. Kolejne książki sprzedawały się w ogromnych nakładach, a Wydawnictwo WAM podaje dziś liczbę ponad czterech milionów sprzedanych egzemplarzy.
Po ogromnym sukcesie książek siostra Anastazja nie zmieniła zasadniczo swojego stylu życia. Nadal pracowała w kuchni krakowskich jezuitów i unikała rozgłosu, zwłaszcza występów przed kamerami. Z jezuitami była związana przez osiemnaście lat. W 2018 roku przeszła na emeryturę i zamieszkała w klasztorze Córek Bożej Miłości na krakowskiej Woli Justowskiej. Tam spędzała czas na czytaniu, spacerach po ogrodzie i modlitwie, choć nadal spotykała się z czytelnikami, m.in. podczas targów książki. Rok później otrzymała Feniksa Specjalnego 2019 za wkład w edukację zdrowotną i kulinarną polskich rodzin oraz promocję tradycyjnej polskiej kuchni.
(s)





